Foto: Sven Mandel / CC-BY-SA-4.0

2021 Ladbrokes Masters: Dzień drugi, sesja popołudniowa [RELACJA]

Wyświetlenia:661

W Milton Keynes zakończyła się właśnie pierwsza sesja dzisiejszego dnia. Do akcji wkracza pierwsza 8 światowego rankingu. W końcu mogliśmy oglądać tradycyjne, solowe „walk-ony” (wyjścia zawodników na scenę przy ulubionym fragmencie muzycznym). Sprawdź co działo się pod tarczą i przygotuj się na wieczorne emocje.

Cross 5 – 10 King. Przypadkowy(?) mistrz kontra król

Mecz otwarcia był dość jednostronny. Były mistrz świata Rob Cross po raz kolejny udowodnił, że zdobył ten tytuł przypadkiem. Przy średniej poniżej 90 punktów nie miał szans nawiązać walki ze świetnie rzucającym Mervynem Kingiem, który na przerwę zszedł nie tracąc nawet lega. Po powrocie w zasadzie nic się nie zmieniło – pełna dominacja. Co prawda Crossowi udało się urwać kilka legów, ale w ten sposób meczu wygrać po prostu się nie da. Podczas drugiej przerwy to znowu „Król” miał lepszy humor – i w takim już pozostał, wygrywając całe spotkanie 10 do 5. I choć Rob Cross miał pojedyncze przebłyski, wciąż boryka się z problemami i grą poniżej oczekiwań.

Pod koniec doszło do małego incydentu – Rob Cross, rzucając na lega nieco z boku tarczy prawdopodobnie przekroczył linie rzutu. Sytuacja pomimo zaliczenia rzutu przez sędziów pozostaje nie jasna –  opublikujemy artykuł gdy pojawi się więcej informacji.

Wade 10 – 4 Dobey. Bez 9 lotki

Mocne otwarcie Wade’a zapewniło mu wygraną pierwszego lega. W drugim lepszy okazał się rywal, jednak od tej pory mieliśmy do czynienia z jednostronnym spotkaniem w którym to Wade dyktował warunki. Pierwsza część skończyła się 4 – 1, a Dobey znalazł się w trudnej sytuacji. Na drugi odpoczynek zawodnicy zeszli przy stanie 7 – 3 i to The Machine mógł powoli myśleć o kolejnej rundzie Masters. Dobre punktowanie i dość pewne podwójne pozwoliły już do końca kontrolować przebieg gry. James Wada zagra z van Gerwenem/Claytonem w ćwierćfinale 2021 Ladbrokes Masters.

Aspinall 10 – 9 Suljovic. Nowy sprzęt Nathana 

Gdy zawodnicy zmieniają lotki, często w pierwszych chwilach kompletnie nie potrafią nimi grać. I tak też dzisiaj było z Aspinallem i jego nowymi Targetami. Pierwsze dwa legi trafiły na konto Suljovica. Kolejne dwa trafiły jednak do Anglika. Mimo to The Asp pierwszą część spotkania przegrał z dobrze grającym (a na pewno lepiej niż dzień wcześniej) Mensurem Suljovicem. Po powrocie w dalszym ciągu oglądaliśmy bardzo zaciętą rywalizacje – panowie w zasadzie wymieniali się legami, a nazwisko zwycięzcy było wielkim znakiem zapytania. Choć pod koniec The Gentle zyskał dwa legi przewagi, decider był nieunikniony. Asp miał lotkę na mecz. Nie trafił. Gentle 3. Nie trafił. Na linie podchodzi Nathan Aspinall…jest ! Nowe lotki dały rade.

Chisnall 10 – 9 Gurney. Ostatni pojedynek sesji, trzeci Big Fish turnieju

Ostatnia rywalizacja w pierwszej części drugiej rundy Masters zaczęła się od wygranych Chizzy’ego. Dobre ustawianie się i bezbłędne D20 to Chisnall jakiego pamiętamy. Gurney musiał gonić wynik i nie szło mu to najlepiej. Dopiero 4 leg padł łupem „Superchina”, który chwile później zdołał wyrównać. To jednak Dave Chisnall prezentował wyższy poziom i  na drugą przerwę schodził mając na koncie 6 wygranych przy 4 rywala. W finałowej części tego spotkania byliśmy świadkami kolejnego zejścia ze 170 czyli Big Fish’A -T20, T20, D25/B. Autorem perfekcyjnych lotek był goniący wynik Gurney, który niedługo później doprowadził do pasjonującego decidera w którym to Chisnall miał jako pierwszy lotki meczowe – i je wykorzystał ! Chizzy przechodzi dalej.

SEJSA WIECZORNA – GDZIE OGLĄDAĆ:

Transmisja z polskim komentarzem w TVP SPORT od godziny 20:05:

YouTube

Strona WWW

Oraz w aplikacji mobilnej TVP SPORT

ROZKŁAD JAZDY ( EVENING ):

Komentarze:0