2021 World Cup of Darts: Znakomity występ Polaków

Wyświetlenia:335

Pierwsza runda World Cup of Darts to, w odróżnieniu od reszty turnieju, tylko pojedynki deblowe. Niespodzianek raczej nie było, faworyci nie zawiedli, ale co najważniejsze, to Krzysztof Kciuk i Krzysztof Ratajski zaprezentowali się tego wieczoru najlepiej.

Litwa – Węgry 5:3

Mecz otwarcia rozpoczął się z dziesięciominutowym opóźnieniem, co wyraźnie wpłynęło na dyspozycję zawodników. Węgrzy i Litwini rozpoczęli bardzo nerwowo, na poziomie wręcz amatorskim. Z biegiem czasu sytuacja nieco się poprawiła, ale poza jednym efektownym zakończeniem lega przez Węgrów ze 135 i dobrą dyspozycją na podwójnych Dariusa Labanauskasa, nic dobrego o tym spotkaniu powiedzieć nie można.

Polska – Czechy 5:2

Starcie Polaków z Czechami od początku zapowiadało się bardzo ciekawie, ale to co pokazała cała czwórka zawodników zaskoczyło chyba wszystkich. Obie drużyny prezentowały się wyśmienicie, ale w trzech pierwszych legach to Polacy byli szybciej na podwójnych i dość spokojnie wyszli na prowadzenie 3:0. Kolejne legi to najwyższa darterska liga w wykonaniu jednych i drugich. Czesi nie odpuścili. Nasi południowi sąsiedzi robili co mogli, urwali 2 legi i co ciekawe, mecz zakończyli ze 100% skutecznością na dablu. Ale to dwóch Krzysiów pokazało w tym meczu najwyższą klasę. Nie dali się złamać, obaj fantastycznie punktowali, a kropkę nad i postawił Ratajski, kończąc 122 na mecz.

Singapur – Gibraltar 5:4

Spotkanie Gibraltaru z Singapurem mimo bardzo przeciętnego poziomu, dostarczyło sporo emocji. Młodzi Europejczycy prowadzili już 3:0 za sprawą fantastycznej dyspozycji w końcówkach legów. Doświadczeni Azjaci wrócili jednak do meczu, a decidera zejściem ze 116 pięknie zakończył legendarny już Paul Lim.

USA – Szwecja 5:1

Mecz Szwedów z Amerykanami, co było pozytywnym zaskoczeniem, stał na bardzo przyzwoitym poziomie. Szczególnie za sprawą Danny’ego Lauby’ego, który od początku do końca świetnie punktował. Ważne punkty dorzucał jego partner Chuck Puelo i USA błyskawicznie odprawiły Skandynawów.

Szkocja – Chiny 5:0

Szkoci przystąpili do World Cup of Darts bez Gary’ego Andersona, ale Peter Wright i John Henderson byli murowanymi faworytami w starciu z Chińczykami. Niespodzianki, ani nawet chwili nerwów nie było. Dobra gra Szkotów i mecz bez historii.

Holandia – Dania 5:1

Podobnie jak Szkoci, w kolejnym spotkaniu takimi faworytami byli Holendrzy. Duńczycy zaczęli dobrze, ale chyba bardziej spowodowane było to słabszą grą pomarańczowych, niż świetną Duńczyków. Od drugiego lega, najbardziej ekspresyjna para World Cup of Darts, złapała swój rytm i szybko zakończyła mecz.

Walia – Finlandia 5:2

Gerwyn Price i Jonny Clayton to obrońcy tytułu i faworyci do zwycięstwa w tegorocznych rozgrywkach. Finowie nie stawiali na początku zbyt wielkiego oporu, ale w piątym legu Marko Kantele niespodziewanie przełamał Walijczyków bullem. Następnie, idąc za ciosem Skandynawowie wygrali swoje podanie i zaczęło robić się ciekawie. W kolejnym legu mieli jeszcze jedną lotkę na 3:4, ale Kantele spudłował, a Clayton zachował zimną krew i zakończył spotkanie.

Australia – Włochy 5:0

Ostatni mecz wieczoru to solidna gra Australijczyków i „radosny dart” Włochów. Zawodnicy z antypodów nie mieli żadnych problemów. Zagrali na swoim poziomie, rzucili kilka maksów, kończyli z przyzwoitą skutecznością i błyskawicznie zakończyli spotkanie.

Polacy kolejny mecz rozegrają w sobotę, a ich przeciwnikami w II rundzie będą Szkoci.

 

Czytaj także:

2021 World Cup of Darts: Lista zawodników