2021 World Matchplay: Wright i van Gerwen uzupełnili stawkę półfinalistów

Wyświetlenia:458
Photo: Sven Mandel


Peter Wright w dwóch dotychczasowych rundach turnieju stracił zaledwie 7 legów, a Michael van Gerwen to najwyższa światowa półka, nawet jeśli nie jest w optymalnej formie. Dlatego nie ma się co dziwić, że to Szkot i Holender stali zdecydowanie wyżej w notowaniach bukmacherów przed dzisiejszymi ćwierćfinałami i jako faworyci nie zawiedli.


Wright – Smith

Pierwszy piątkowy ćwierćfinał rozpoczął się od wymiany naprawdę potężnych ciosów. Dość powiedzieć, że obaj panowie po 5 legach schodzili na przerwę z wyraźnie ponad 100 punktową średnią i łącznie siedmioma maksami na liczniku.

Po powrocie na scenę nadal oglądaliśmy wyrównany i stojący na bardzo wysokim poziomie pojedynek. Co prawda Snakebite dorzucił kolejne przełamanie, ale wynik 6-4 ciągle zapowiadał trzymający w napięciu mecz.

To co najważniejsze wydarzyło się w 3 mini sesji spotkania. Były mistrz świata zagrał tą część meczu na fantastycznej średniej ponad 112 punktów i wygrywając 5 legów z rzędu odskoczył Smithowi na 11-4. Co prawda w 15 legu Szkot zmarnował aż 7 kończących lotek, ale Anglik nie potrafił tego wykorzystać.

Końcówka meczu była już wyrównana. W ostatnim legu Smith miał szansę zamknąć 170 i przedłużyć spotkanie, ale 3 lotka wylądowała jedynie w „zielonym”. Wright podszedł do D20 i 4 lotką meczową zameldował się w półfinale.

van Gerwen – Aspinal

Początek drugiego meczu stał pod wyraźnym znakiem „double trouble”. Żaden z zawodników nie potrafił pewnie zakończyć partii. MvG mógł zejść na pierwszą przerwę prowadząc 4-1, ale nie potrafił skoczyć D16, co wykorzystał Aspinal.

W drugiej części meczu Holender systematycznie budował przewagę, ale ponownie zaciął się na podwójnej 16 i zamiast 6-2 zrobiło się 5-3. Chwilę później Asp skończył środkiem 130 i wydawało się, że nabierze wiatru w żagle. Mighty Mike wytrzymał jednak presję i utrzymał przewagę.

Dalej pojedynek przebiegał już pod dyktando van Gerwena. Anglik miał kilka lepszych momentów, ale to nie był jego dzień. Problemy z utrzymaniem lotki w sektorze i pomyłki w końcówkach partii nie pozwoliły mu na dotrzymanie kroku Holendrowi, który wygrał całe spotkanie 16-9.

W jutrzejszych półfinałach Krzysztof Ratajski zmierzy się z Dimitrim van den Berghiem, a Peter Wright z Michaelem van Gerwenem. Początek meczu Polaka o 20:10.

Czytaj także:

2021 World Matchplay: Ratajski w półfinale!

Shafty Cosmodarts Fit Carbon: nasza opinia po 2 tygodniach gry

Komentarze:0